Wiecie co je Wasze dziecko podczas tych kilku godzin spędzonych w szkole, czy przedszkolu? Macie pewność, że podaż wszystkich składników w jego diecie jest odpowiednia? W reszcie, czy jesteście absolutnie pewni, że to zdrowo dawać dziecku wszystkie te rekomendowane przez wielkie koncerny, cudowne źródła wszystkiego co najlepsze? Daliście się zwieść, czy stawiacie na domowe kanapki, warzywa, owoce i wodę mineralną?

Wielokrotnie z przerażeniem obserwuję rodziców, dziadków, którzy spieszą do swych pociech z tonami ciastek, czekoladek, chipsów, serków homogenizowany, batoników o rzekomo wspaniałym składzie, z hektolitrami super zdrowym napojów, podobno z warzyw i owoców. Ale tak naprawdę to ile w nich zdrowia, a ile bujdy na słodkim patyku?

Daliśmy się nabić w butelkę i to w nie byle jaką, bo oklejoną z każdej strony cukrem, barwnikami, konserwantami i wszystkim tym, czego tak naprawdę nie chcemy w swojej diecie. Dlaczego, więc z taką łatwością podajemy te ‘cudowności’ dzieciom? Czyż, nie lepiej byłoby faktycznie zadbać o ich zdrowie i nie wydać na to fortuny? Bo nie oszukujmy się te ‘cudowności’ sklepowe, kosztują sporo. A może warto by kupić kilogram jabłek, opakowanie malin, które starczy na kilka posiłków za tę samą cenę.

Łakocie, nie witaminy.

W reklamach na każdym kroku podkreślane są wspaniałe właściwości produktów dla dzieci. Ileż to w nich witamin, składników mineralnych i innych wspaniałości, które sprawią, że Twoje dziecko będzie się zdrowo rozwijać, rosnąć….. i niestety też tyć, tylko że o tym ostatnim nikt w tej wspaniałej, kolorowej reklamie, z której przemawia stado zwierzątek, nie wspomniał.

nesquik

Jak zatem czytać etykiety, by nie zwariować. Po pierwsze jeśli wymienionym w składzie zaraz po głównym półprodukcie z którego wytwarzana jest żywność znajdujemy cukier, syrop glukozowy, syrop glukozowo-fruktozowy, oligofruktoza lepiej odłóżmy go z powrotem na półkę i zapomnijmy o jego istnieniu.

Co oznacza informacja węglowodany w tym cukry.
Producenci pod hasłem ‚w tym cukru’ rozumieją wszystkie cukry proste (fruktoza, glukoza) i dwucukry (laktoza, sacharoza), które obecne są w danym produkcie.

kubuś

 

Co oznacza informacja tłuszcze w tym tłuszcze nasycone. Tłuszcze nasycone naturalnie występują w produktach pochodzenia zwierzęcego (mięso, pełnotłuste produkty mleczne). Jeśli z jakichś powodów widzisz w składzie tłuszcze nasycone, a ani skład, ani nazwa produktu nie sugerują nam, że produkt może zawierać w sobie półprodukty pochodzenia zwierzęcego, lepiej pożegnaj się z owym produktem. Dlaczego? Ponieważ są to tłuszcze typy trans, a więc uwodornione tłuszcze roślinne, a więc półsyntetyczne, o bardzo niekorzystnej dla naszego zdrowia konfiguracji. 

Witaminy i składniki mineralne jeśli już znajdziemy w tych produktach, to są w obecności tak ogromnej ilości cukier, że w zasadzie mogłoby ich tam nie być. Z pewnością nie jest to produkt prozdrowotny, a jedynie bardzo kaloryczny, który zamiast jak sugeruje producent uzupełniać ewentualne niedobory składników odżywczych, głównie tuczu.  A popularne dawniej hasło ‚cukier krzepi’ już dawno jest nieaktualne, o czym warto pamiętać wybierając produkty dla dzieci.

danonki

Jak widzicie to jedna wielka mistyfikacja, dlatego jeśli już zdecydujecie się kupić ‚gotowca’ to czytajcie etykiety. Choć dużo lepszym wyborem będzie przygotowanie deserów owocowych, podanie jogurtu naturalnego z owocami, przygotowanie budyniu, czy kisielu w warunkach domowych. Przygotowanie tych z pozoru pracochłonnych dań zajmuje nie więcej niż 15min. A nauczy Twoje dziecko zdrowych nawyków i może uchronić je przed plagą otyłości.