Motywacja, cele, zmiany – metoda małych kroków.

W Twojej głowie krążą jeszcze noworoczne postanowienia, a mimo to znów po tygodniu od ich złożenia czujesz, że jesteś bliżej porzucenia obietnicy, a dalej od zrealizowania planów. Zastanawiasz się jak to się dzieje, że tak szybko się poddajesz, a przecież masz motywację do działania? Powodów może być kilka i o tym będzie ten tekst, a także o tym jak skutecznie zmienić swoje nawyki żywieniowe. motywuj11.   Motywacja.
Dobra motywacja to klucz do sukcesu. Jednak co to jest ta dobra motywacja i skąd jaj brać?

Na początek zadaj sobie pytania ‘Dlaczego chcesz coś zmienić w swoim życiu?’

Teraz moje pytanie, mimo, że nie znam Twojej odpowiedzi  Czy to co odpowiedziałeś jest ‘Twoje’? Czy to Twoje marzenia i cele? Twoja chęć zmian? Czy może to otoczenie wywiera presje, a Ty chcesz sprostać wymaganiom?

Jeśli chęć zmian jest w Tobie, jeśli to Ty określasz swoje postanowienia, to super, bo jesteś o krok bliżej do wielkich zmian. Jeśli natomiast to swoista presja, lub poczucie, że musisz, bo trzeba zadać o siebie, o swoje zdrowie, to pojawia się problem, ponieważ motywacja nie jest wystarczająco silna.

Zastanów się zatem czego Ty chcesz? Być może Twoje potrzeby zmian gdzieś wewnątrz Ciebie drzemią. Daj sobie czas, być może to nie jest Twój moment lub Twoja motywacja to nie chęć posiadania szczupłej sylwetki, czy polepszenia stanu zdrowia, a np. chęć nauczenia się nurkowania, czy pragnienie spróbowania wspinaczki górskiej. Zdziwiony? Dlaczego?

Najważniejsze są Twoje powody, a nie powody dla których robi to kolega, czy koleżanka. Tu Ty się liczysz i to klucz do dobrej wewnętrznej motywacji!

2.   Cele
Załóżmy, że motywację już masz, czas zatem na cele. Jakie powinny być? Przede wszystkim realne. Cele mogą być ogólne, ale droga do nich musi składać się z wielu małych kroków.

Zrób sobie plan, zapisz na kartce, swój ostateczny cel, a poniżej drogę do niego, zaczynając od zmian, które Twoim zdaniem przyjdą Ci najłatwiej. Codziennie zaglądaj do swoich notatek i dopisuj nowe pomysły, nowe sposoby. Po zakończeniu jednego kroku, skup się tylko na kolejnym, nie myśl o tym co będzie dalej. Działać musisz tu i teraz. Choć wyobrażanie siebie osiągającego cel ostateczny pomaga.


3.  
Zmiana nawyków żywieniowe
To etap najtrudniejszy. Dlaczego? Jedzenie stanowi ważny element dnia codziennego, bez którego nie dałoby się żyć. Nawyki i czynności związane ze spożywaniem posiłków są  więc w nas zakorzenione bardzo głęboko, dlatego też ich zmiana przychodzi nam trudniej.

Jak zatem zabrać się za zmianę nawyków. I tu przychodzi nam z pomocą ponownie metoda małych kroczków. Ustalmy sobie strategię, jedna zmiana w tygodniu lub nawet co 2 tygodnie. Jak wiadomo co za dużo to nie zdrowo, dlatego jeśli od razu będziemy chcieli: codziennie jeść śniadania przed wyjściem z domu, jeść co 2 godziny, jeść tylko nieprzetworzone produkty, jeść więcej warzy i owoców, nie jeść słodyczy…itp. List jest długa, na samą myśl o tylu zmianach, pewnie wielu z Was od razu założy, że nie da rady, że to nie na ich możliwości. Trochę słusznie, bo nie da się wszystkiego wprowadzić  na ‘hop’. Łatwiej jest ustalić drobne zmiany np. Postaram się od jutra wstawać 10min. wcześniej, żeby zjeść śniadanie w domu, albo w tym tygodniu nie kupuję słodyczy i wyznaczam jeden dzień w którym mogę zjeść ciasto. Prawda, że takie jedno postanowienie, na dodatek dużo mniej restrykcyjne wydaje się prostsze do wprowadzenia. Zatem zrób swoją listę na kilka najbliższych tygodni.  Pamiętaj, że złe nawyki pielęgnowałeś latami, dlatego też dużo bardziej musisz skupić się na celebrowaniu nowych.


Podsumowując
Kila, kilkanaście tygodni to z jednej strony długo, natomiast z drugiej plan długoterminowy ma większą szansę przetrwać, jeśli chęć zmian jest silna i jeśli nie pominąłeś wcześniejszych kroków. Skup się na swoich potrzebach, na swoich możliwościach, nie patrz na innych, chyba, że są dla Ciebie motywacją do działania. Pamiętaj, że każdy z Nas jest inny i droga każdego z Nas do osiągnięcia celu, jest  inna, jednak jest jeden wspólny mianownik to, że musisz wierzysz, że się uda!  🙂morze1